Prof. Wiktor Zin

Twórczość artystyczna ANETY JAŹWIŃSKIEJ

W roku 1997 p. Aneta  Jaźwińska obroniła dyplom magisterski w Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie na Wydziale Projektowania Graficznego (dyplom z wyróżnieniem). Zwróciłem już wtedy uwagę na Jej osobowość artystyczną i umiejętności warsztatowe ujawnione jeszcze na studiach. Okazało się, że ta studentka miała już poza sobą studia artystyczne w Toronto i Ontario w Kanadzie, co więcej była absolwentką Medycznego Studium Zawodowego ( w Warszawie. Wszystko to sprawiało, że  na tle innych studentów wyróżniała się zarówno obszarem zainteresowań, jak i niezwykłą łatwością przyswajania wiedzy i kształtowania własnej osobowości twórczej.

Po ukończeniu studiów w E.A.5. absolwentka rozwinęła najszerzej pojętą działalność w dziedzinie projektowania; od stoisk handlowych i znaków firmowych zaczynając na projektach scenograficznych i plakatach kończąc.
Drugim godnym podkreślenia atutem tej osobowości artystycznej jest umiejętność biegłego posługiwania się różnymi technikami od ołówka zaczynając, przez akwarelę, pastel na technice olejnej kończąc. Uprawia też grafikę warsztatową: linoryt, akwafortę, litografię.
Jej pasja twórcza godna jest specjalnego podkreślenia. Uzdolnienia sprzęgnęły się tu z wielką  pracowitością i systematycznością działania. Te cechy sprawiły, że p. Aneta ma już obecnie na swym  koncie pokaźny dorobek.
Uczestnictwo w wielu ogólnopolskich i zagranicznych wystawach zbiorowych  Jej prace krytyka oceniła wysoko podkreślając odrębność postrzegania świata i nowatorskie pomysły (np. wystawy organizowane przez Stowarzyszenie Twórców Pomost i Grupy Jaro). Na specjalną jednak uwagę zasługują wystawy indywidualne ("Morze Czerwone", "Pejzaże i torfowiska", "Światło i kolor"). Każda z nich ukazywała artystkę zmierzającą w  określonym kierunku, świadomą celów swych twórczych poszukiwań. We wstępie do wystawy w prestiżowej Galerii Krakowskiej przy ul. Kanoniczej Nr l "Architektura przestrzeni " - napisałem; w autorce - swojej byłej studentce - najbardziej cenię "syntetyczne widzenie świata, wprost niebywałą umiejętność transpozycji polskiego pejzażu w sferę wizji malarskiej"...
I tu rodzi się refleksja zasadnicza. p. Jaźwińska jawi się, jako uformowana - rzec by się chciało - " w majestacie perfekcyjnego zrozumienia koloru". To potrzeba duszy ! Bo przecie skończyła z odznaczeniem Wydział Grafiki, miała określone ścieżki swego artystycznego bytu.
Mówiąc za  Czapskim; "...Kolor jest żywiołem, który potrafi zawładnąć bez reszty artystą..." Pani Aneta Jaźwińska pokazuje nam swą wirtuozerię malarską. Znów nawiązanie do własnych słów: "Mieliśmy Szermentowskiego, Chełmońskiego, Fałata, Stanisławskiego. Dziś dysponujemy obdarzonymi inteligencją widzenia  aparatami fotograficznymi i kamerami telewizyjnymi. W tej mnogości środków znalezienie własnej, oryginalnej drogi twórczej - szczególnie w dziedzinie pejzażu jest tyleż ryzykowne, co trudne.
Otóż p. Aneta Jaźwińska taką drogę odnalazła. Od oryginalnego doboru tematów przez wyrafinowane niekiedy środki malarskie (laserunki, pastoza). Stworzyła jakby kontynuację  umiłowanej dziedziny, malarskiej wizji rodzimego krajobrazu. Uważam, że jest w tej dziedzinie świetna. Zadziwia świadomością działania. Jej obrazy, w dobie Internetu, fotografii cyfrowej przykuwają widza i pobudzają do refleksji. Sprawiają, że "przyspieszony czas" pod wpływem Jej twórczości wraca do normalnego biegu i rytmu.
Artystka jest znakomitą w umiejętności wyłuskania z pejzażu najistotniejszych jego cech tworzących nastrój. Każdy fragment krajobrazu ten nastrój posiada. Jedni odczuwają go świadomie inni podświadomie. Przebywanie pośród krajobrazu, w obliczu fal morskich lub tylko chwastów na torfowisku ukierunkowuje naszą psychikę bardziej niż niektórzy sądzą. Pani Aneta posiada niecodzienny dar tłumaczenia tych doznań na język koloru, waloru i faktury malarskiej. W końcu uwaga ostatnia p.Aneta nie powinna rozstawać się z dydaktyką artystyczną. W tej dziedzinie ma wręcz wyczuwalne uzdolnienia i predylekcje dydaktyczne. Taka osobowość winna być wykorzystana do kształcenia uwrażliwiania na piękno młodych. Godną aprobaty jest decyzja Rektora do zatwierdzenia Jej w naszej Szkole.

Prof. Wiktor Zin